Perfumeria

Wrócił na wakacje ze studiów, z wielkiego miasta pomóc trochę w pracach polowych. Nie miał najmniejszej ochoty wracać do domu, do otępiałego rodzeństwa, do babci i matki, do ciekawskich sąsiadek, do ograniczonego dostępu do internetu, do świeżego powietrza, do codziennego obiadu z ziemniakami, do czystej pościeli bez wydzielin pochwowych. Stał na przystanku czekając na ojca, jego zapachem były Hugo Boss perfumy.

Wyobrażał sobie trzy długie miesiące na wsi, bez Małgorzaty z perfumerii przy ulicy Marszałkowskiej i Joanny z księgarni przy ulicy Singera. Dni płynęły mu szybko Z rolniczego odrętwienia obudził go przyjazd kuzynki do sąsiadów. Poznał ją dokładniej na sąsiedzkim ognisku. Okazało się, że odbywa staż na oddziale chirurgicznym w krakowskim szpitalu i że jest pięć lat starsza. Zachwycił go jej ironiczny uśmiech, skrywający obietnicę przygody.

Z ową obietnicę przygody zapoznał się pewnego niedzielnego przedpołudnia, gdy pojechał w pole przewrócić siano, gdy naprawiał chwilową usterkę ciągnika zjawiła się nagle przyszła pani chirurg w letniej sukience. Była lekko spocona. Rozmawiali przez chwilę o nowym filmie Sokurowa i o książce Allison James. Tamtej niedzieli poznał co znaczą sprawne chirurgiczne palce i usta. Został obezwładniony znajomością anatomii i ekspresją działań. Od tamtej niedzieli praca polowa kojarzyła mu się z zapachem sali szpitalnej, cytrusów obecnych w  Calvin Klein perfumy oraz z zapachem rozgrzanej ziemi i siana.

Leave a Response

You must be logged in to post a comment.