Kostrzyn, transport i Przystanek Woodstock
W Kostrzynie nad Odrą od paru ładnych lat odbywa się Przystanek Woodstock, na który przybywają setki ludzi. Część z nich przyjeżdża wraz ze znajomymi swoimi pojazdami, część łapie tak zwanego „stopa”, jeszcze inni wybierają podróż koleją bądź autobusami.
Przystanek Woodstock powoduje jednak pewne problemy z logistyką, nie tylko dla przyjezdnych, ale także dla mieszkańców. Korki i zapchane skrzyżowania dotykają wszystkich, którzy zdobędą się na przemieszczanie po mieście wszelkimi rodzajami pojazdów. Najlepszym wyjściem w tym okresie jest podróż przy użyciu nóg, z takiego transportu korzysta zdecydowana większość osób, chociaż i w tym przypadku chodniki są dość mocno zatłoczone.
Dla tych, którzy zdobędą się na „zdobywanie” Kostrzyna w okresie Przystanku Woodstock z pewnością przyda się mapa POI, na której znajdą najpotrzebniejsze informacje. Samo miasto jest dość małe więc poruszanie się po nim nie powinno sprawiać większych problemów, na pewno ciężko będzie się w nim zgubić.
Kolej odgrywa także dość spore znaczenie, kiedy do miasta zjeżdżają się wszyscy chętni, chcący brać udział w Przystanku, zabytkowy dworzec jest wprost zapełniony. Niestety, w tym przypadku dochodzi do tragicznych wypadków. O ile odniesienie obrażeń takich jak złamanie podczas wychodzenia z przepełnionego pociągu jest mało tragiczne, o tyle śmierć jest już niezbyt miłym zjawiskiem. Do przypadków śmiertelnych dochodzi właściwie co roku, młodzi ludzie często, aby złapać nieco tchu (Przystanek odbywa się latem), w dusznym od żywej masy pociągu, wychylają się przez okna. Nieopatrznie uderzając często głową w słupy trakcji kolejowej.
Chociaż impreza jest całkiem interesująca, kwestia transportu w tym okresie jest dość trudna. Miasto przeżywa swoje trudne chwile, jednostki policji, zarówno polskiej, jak i niemieckiej starają się kontrolować ruch, na niewiele się to jednak zdaje. Wprowadza się nawet zakaz sprzedaży alkoholu na czas Woodstocku.