Zawody SEO 2011 – wpolscemamymocneseo

Naczytałem się całkiem sporo na temat udziału w zawodach seo i pomyślałem, że można sprawdzić, na ile są skuteczne wytyczne, do których przekonuje nas Google oraz wąska grupka białych rycerzy. W pewnych warunkach i w przypadku bardzo popularnych witryn white SEO się sprawdza najlepiej, ale w przypadku konkursu, nie sądzę. Fraza konkursowa – wpolscemamymocneseo – została wybrana chyba na złość niektórym z nas.

Po pierwsze organizatorzy konkursu wpolscemamymocneseo to znani (i bardzo skuteczni) specjaliści od pozycjonowania kontrowersyjnymi metodami. Po drugie, po wielu miesiącach przekonywania, nawet wyznawcy białego seo potwierdzają, że na krótką metę spam działa. Jeśli mamy udowodnić, że wpolscemamymocneseo, musimy trzymać się zasad. To trudne, bo droga na skróty bardzo kusi. Być może, jeśli nasz blog będzie regularnie rozwijany, to pod koniec konkurowania coś na tym zyskamy. Jak na razie wpolscemamymocneseo, ale na pewno nie w takiej postaci, jakiej byśmy sobie tego życzyli.

Ale cóż, z algorytmem trzeba siermiężnie. Nieco wcześniej pisałem, że „gdyby algorytm na to nie pozwalał, mielibyśmy zupełnie inne serwisy z inną zawartością. Na razie widać wyraźnie, że liczy się ilość linków i gęstość słów kluczowych.” Istotnie, przynajmniej na samym początku wybijają się stronki straszliwie mizerne. Szczegółowa analiza linkowania będzie przedstawiana na naszej stronie. Są to dane ogólnodostępne, więc nie zdradzamy żadnych tajemnic. Zresztą, można sporo ukryć przekierowaniem 301 lub/i blokadą robota Yahoo!. Zatem, zapraszamy!

Leave a Response

You must be logged in to post a comment.